PODRÓŻ MARZEŃ

Malediwy, niech mnie ktoś uszczypnie! Relacja z podróży do raju.

No Older Articles
Comments (10)
  1. janusz pisze:

    n.z. 90% kraju nie ma zasiegu. zasieg tylko w miastach i na glównych drogach. czasem trzeba przejechac 100 km zeby miec zasieg. leje. nie mozna WOGÓLE wysiadac z auta bo meszki. zawsze i wszedzie. leje. nazi department of tourism zabrania wszystkiego, wszedzie. spanie na dziko to bullshit – albo masa niemców, albo o 6tej rano przychodzi nazi i daje mandat. leje. depresja. kilo baraniny w sklepie 40 dolarów. surowej. gotowej do jedzenia nie ma. kilo czeresni 40 dolarów. leje. benzyna w cenie europy, dwa razy wiecej niz w australii. 4 razy wiecej niz US. leje. meszki. cale fjordy nie maja dróg, sa niedostepne. meszki. leje. komary i baki w arktyce to zero w porównaniu do meszek. leje. zeby znalezc miejsce na noc, trzeba pojezdzic ze 2-3 godziny, wszedzie ploty i zakazy. wszedzie!!!!! aplikacje z miejscami do spania wysylyja wzystkich niemców na malutkie parkingi na 5 aut, stoi sie drzwi w drzwi, jak przed supermarketem. jak sie stanie z boku, to mandat. leje. meszki. nie mozna zagotowac wody bo meszki. i leje. trzeba przeskakiwac wyspe z poludnia na pólnoc, albo wschód zachód zeby nie lalo. n.z. jablka po 5 dolarów za kilo. te same jablka wszedzie indziej na swiecie po 1.50 dolara. aftershave za 50 dolarów w normalnym swiecie tam kosztuje 180.
    wszystkie mosty sa na jedno auto, poza Auckland. miasteczka wygladaja tak: bank, china takeout, empty store, second hand ze starymi smieciami, empty store, china takeout, second hand, bank and so on – kompletny upadek i depresja. pierwszy raz w zyciu kupowalem w second handzie. wejscie na gorace kapiele 100 dolarów. dwa razy psychopaci zagrazali mojemu zyciu (wyspa pólnocna, srodek-wschód), jeden z shotgunem. policja to ignoruje.
    co by tu jeszcze? jest pare dobrych rzeczy, wymieniam zle, bo NIKT tego nie mówi. bardzo latwo zarejestrowac auto, ubezpieczenia nieobowiazkowe i tanie. przeglad co 6 miesiecy. w morzu sie nikt nie kapie, poza surferami, zimno, prady. meszki doprowadzaja do obledu.nie ma na nie sposobu. wszedzie mlodociane adolfki. tysiacami. supermarkety, maja ich 3, sa tak zle,ze nie ma co jesc. marzy sie o powrocie do swiata i normalnym jedzeniu. ogólnie marzy sie o normalnym swiecie, caly czas odlicza dni do wyjazdu . w goracych wodach maja amebe co wchodzi do mózgu. no chyba ze sie zaplaci 100 dolarów za wstep, to mówia ze nie ma ameby

  2. Gość pisze:

    Witam, Czy warto jechać na Malediwy w drugiej połowie sierpnia ze względów pogodowych ?

  3. Magda pisze:

    Już na wstępie urzekła mnie informacje o łącznej powierzchni 2 km kw. 🙂 a zdjęcia tylko zachęcają do rzucenia się w ten raj. Pięknie to wszystko wygląda, a Twoje cenne wskazówki jakby przybliżają te odległe wyspy. Super wpis, inspirujący!!!!

  4. zaniczka pisze:

    Wiele przydatnych informacji, ale mi oczywiście brakuje jednej, jak z dostępnością dla osób niepełnosprawnych poruszających się na wózkach inwalidzkich?

  5. Monika pisze:

    Faktycznie pięknie tam jak w raju! Zazdroszczę podróży 🙂

  6. Wow! Wybacz, że dopiero teraz odpisuję, ale lepiej później niż wcale 🙂 Gratuluję Bali, to z kolei jedno z moich wielkich podróżniczych marzeń!

    1. Trzymam kciuki, aby się spełniło! Pozdrawiam!

  7. Wspaniale! Malediwy to jedno z moich marzeń, tak samo jak Bali, które realizuję za… dwa tygodnie.
    Na pewno się tam wybiorę – ciężko mi sobie wyobrazić, by nie przeżyć poranka, o którym piszesz. <3

    1. Wow! Wybacz, że dopiero teraz odpisuję, ale lepiej później niż wcale ? Gratuluję Bali, to z kolei jedno z moich wielkich podróżniczych marzeń!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *