BLOG PODRÓŻNICZY

Sylwester w Tbilisi – z ziemi azerbejdżańskiej do Gruzji

Comments (2)
  1. traveLover pisze:

    Super wypad i już na dzień dobry przygody gwarantowane 🙂 Ja wspominam z mojego pobytu w Tibilisi – właśnie ludzi, gościnnych, otwartych, biesiadujących całą noc (zawsze z papierosem w ustach), tony koziego sera w jedzeniu i uprzejmą jak nigdzie policję! 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *