BLOG PODRÓŻNICZY

Malediwy vs Seszele – czyli, gdzie jest TWÓJ raj? Najważniejsze różnice.

Comments (7)
  1. mendoza pisze:

    Wielka litera przy „Ci” to zwrot grzecznościowy do drugiej osoby, „ci ludzie” zatem wystarczy (:

  2. Banan pisze:

    Niestety, ale prawdą nie jest, że na Malediwach jest zawsze świetna pogoda, a deszcz znika po godzinie. Sezon monsunowy (czyli dobrych kilka miesięcy podczas polskiego lata/jesieni) potrafi uwięzić w pokoju hotelowym na cały urlop (a tu jak pada, to już leje ścianą wody). Byłam na Malediwach 7-8 razy, dwa pobyty przymusowo przeczekane na Mahe, a jeden bez jednego nawet dnia bez armagedonu ulewowego. Na Seszelach nie ma takich ekstremów (nawet jeśli zdarzają się pochmurne dni lub oberwania chmury).

    1. Dziękuję za tą cenną uwagę! To niesamowite zobaczyć ten raj 7 lub 8 razy, nawet w takich okolicznościach jak opisujesz. Niestety pogoda płata teraz takie figle, że bardzo trudno przyjąć cokolwiek za pewniak i przewidzieć co przyniosą kolejne dni. Do tej pory nie spotkałam się z takimi informacjami, wiele osób, które znam wróciły zadowolone z podróży, które miały miejsce w lipcu lub w sierpniu.

      1. Banan pisze:

        Te osoby miały szczęście! Ostatni mój urlop malediwski, w lipcu właśnie, spędziłam calusieńki w pokoju hotelowym (nawet przed hotel nie pozwalano nam wyjść, bo było ślisko j ludzie się turbowali, a że hotelil przy samej wodzie, to i od fal niebezpiecznie). Pech, że na ten urlop namówiłam przyjaciółkę 😀 Ja Malediwy znałam już, ale jej było przykro. W dniu naszego wyjazdu wyszło słońce, co biorę za osobisty policzek od pogody 🙂 Na Seszelach byłam i latem i zimà (kocham!) i tu też warto przemyśleć, jak pora roku wpłynie na nasz pobyt – po której stronie wysp będà “lepsze”, a po której gorsze plaże i stan wody – przypływy i odpływy. Seszele wg mnie też lepsze sà podczas naszej zimy. Ale bez monsunów!

  3. Agnieszka pisze:

    Szczerze mówiąc, najlepiej pojechać tu i tu 😀 Bo czasem ma się ochotę tylko na leżenie na plaży i całkowity chill out, a czasem z chęcią coś by się porobiło innego jeszcze dla urozmaicenia czasu. Dlatego z reguły przy porównywaniu co jest lepsze mówię: to zależy.

  4. Martyna pisze:

    Ciekawe porównanie, Obecnie jestem na Malediwach. Rozważałam pracę i tu i tu jako instruktorka nurkowania. Koniec końców wybrałam Malediwy. Spotkałam tutaj ludzi, którzy pracowali wcześniej an Seszelach. Mówili, że ciężej jest zaoszczędzić i odłożyć pieniądze, bo jest tyle rzeczy do robienia w okolicy, że w dni wolne wynajmują samochód i jadą w siną dal. Na Malediwach nie ma takiej możliwości. Jak już trafię kiedyś na Seszele to dam CI znać jaka jest moja opinia 😉

  5. Magda pisze:

    Myślę, że najlepiej być tu i tu 😀

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *