Witam Was w kolejnym pamiętnikowym poście – czyli takim, który jest świeżą relacją z podróży. Bez map, tras, opisywania zabytków i szczegółów, w które zazwyczaj staram się ubierać pozostałe wpisy, ale za to z wielką dawką emocji prosto z serca. Od paru dni w Wenecji pada. Zresztą, gdy byłam tu pod koniec lipca trafiłam na […]








